• Wpisów:203
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:06
  • Licznik odwiedzin:6 832 / 1953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejna książka, kolejne cytaty...
"...ale prawdziwa konstytucja zawsze jest taka sama: przywódca ma tylko tyle władzy, ile dadzą mu jego podwładni."
"Proszę spojrzeć za siebie - tam zwykle stara się ustawić człowiek pokoju ze sztyletem w dłoni."
 

 
I znowu w moim życiu pojawił się facet. Kolejny raz nadzieja, że ten okaże się inny. Może nie będzie takim dupkiem jak poprzedni... Jest kochany i opiekuńczy. Potrafi rozśmieszyć mnie do łez i pocieszyć, kiedy jestem smutna. Może to tylko pozory, może nie zależy mu na mnie. Cholera, boję się kolejny raz kochać, a później cierpieć. Każdy facet mnie czegoś nauczył. Najbardziej tego jak powoli tracić serce i stawać się zimną suką...
 

 
Ja mam jakieś dziwne wahania humorów. Przez ostatnie dwa tygodnie byłam jakoś dziwnie przygnębiona, a teraz to życie jest piękne. Ehh... ja i moja psychoza.
 

 
Wzruszyły mnie te dialogi:
 

 
Męczy mnie syf, w którym żyję. Niby jestem szczęśliwa, ale czuję tą pustkę. Każdego dnia powiększa się. Kiedyś mnie pochłonie i powoli odejdę zatapiając się w rozkoszy Śmierci.
 

 
Im później nauczysz się bać, tym później dorośniesz. ~Kruszyna
 

 
On znowu wszedł do mojego życia. Dawno go nie było. A przecież obiecałam sb nie dawać mu drugiej szansy. Ale nie udało się. Grał ze mną spokojnie. Ciągle łudziłam się, że nie dam mu tego, co chce. Znów się nie udało. Wziął co chciał i się nawet nie opierałam. Wiem, że już niedługo znowu zniknie. Na szczęście tym razem aż tak mi nie zależy na nim...
 

 
mój książę na białym koniu będzie wyglądał właśnie tak:
 

 


'Woda święcona
Ciężkie narkotyki
Idą Ona i Ona
Fruwają warkoczyki'
 

 


''Nie wyjdę dziś z tobą, baby, na techno
Nie pójdę z tobą pod rękę po molo
Nigdy w życiu nie pokocham dziewczyny,
Która słucha disco polo''
 

 
TAK, ludzie czepiajcie się mnie dalej. Przecież ja uwielbiam jak wy to robicie. Szczególnie w moje urodziny...
 

 
Bo z niektórych bajek nigdy się nie wyrasta.
 

 
Byli przyjaciółmi, chociaż On zawsze się Jej podobał, ale nikt o tym nie wiedział. Lecz wszystko zmieniło się, gdy On poszedł do gimnazjum. Przestał się do Niej odzywać. Po kilku miesiącach spotkali się. Jej przyjaciele przyszli po Nią razem z Nim. Zaprosiła ich do środka. Zaczęli grać w butelkę. Ona dostała zadanie, żeby usiąść Jemu na kolana i siedzieć tak przez 30 min. On nagle spytał się Jej szeptem, czemu się nie odzywała. Mówił, że tęsknił. Była zdziwiona. Uczucia w Niej buzowały: kochała Go, ale też nienawidziła za to, że przez ponad rok się do niej nie odzywał. Niedługo po tym przyszedł po Nią. Poszli na spacer w Jej ulubione miejsce na ruinę. Było to miejsce mające swój charakter zarazem piękne, ale również smutne. Przebijające się przez liczne dziury w dachu smugi światła tworzyły magiczny zarys ruiny. Usiedli pod ścianą. On objął Ją i zaczął namiętnie całować po twarzy i szyi. A robił to naprawdę wspaniale. Potem spytał się gdzie jeszcze chce. Odpowiedziała, że tam gdzie jeszcze nie całował. Spojrzał Jej w oczy i pocałował w usta. Zaczęli się lizać. Gdy przestali zobaczyli, że niedaleko od Nich stoi zdziwiona Koleżanka Dziewczyny. On popatrzył na Nią i wyszedł mówiąc: -Ja idę mam do załatwienia parę spraw...
 

 
Kolejny dzień. Gorszy od poprzedniego. SMUTEK. Więcej łamanych zasad. ZŁOŚĆ. I jeszcze większa nienawiść do tego śmietnika zwanego Ziemią...
 

 
Dobra muza na resztę dzisiejszego dnia:
 

 
Przyszedł dziś do mnie diabeł i powiedział: – Popraw się ,bo jesteś już gorsza ode mnie!


Dzisiejsza nuta:
 

 
"Bo w dzisiejszych czasach lans to podstawa . Jeżeli nie masz pół tony tapety na twarzy , bluzki po pępek i spódnicy długości 5 cm , nie masz co liczyć na zainteresowanie mężczyzny"-tak słyszałam, ale czy na pewno to prawda? Moim zdaniem tak i nie. To zależy od subkultury, do której należymy. Jeśli jesteś "przeciętnym zjadaczem chleba" i każdy wokół ciebie jest taki sam, to ta teoria jest prawdziwa. Jeśli należysz do odmiennej subkultury (nie mówie o discomanach itp.) to ciesz się, bo może jest to nie prawdziwe.

Nuta na dziś:
 

 
Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Trzeba znaleźć odpowiedni moment. Potem jest coraz lepiej. Aż w końcu osiągasz zamierzony cel. Jest wspaniale. Następnie wracasz do domu cała obolała. Rano nie możesz mówić, bo masz chrypę po nocnych krzykach.

Ahh... te pogo na punkowych koncertach
 

 



Ronię łzę z tęsknoty za Tobą
Wciąż jednak dobrze się czasem uśmiechnąć
Dziewczyno, teraz myślę o Tobie całymi dniami
Miałem chwilę zwątpienia,
ale opanowałaś moje myśli z taką łatwością
Teraz nie ma żadnych wątpliwości - mam Cię w sercu

Powiedziałem, kobieto, zwolnijmy
Wszystko samo się ułoży
Wszystko czego nam potrzeba to tylko odrobina cierpliwości
Powiedziałem, kochanie, zwolnij,
a będzie nam dobrze razem
Wszystko czego nam potrzeba to po prostu odrobina cierpliwości

Siedzę na schodach,
bo wolałbym być teraz sam
Jeśli nie mogę Cię mieć teraz, poczekam Najdroższa
Czasem staję się taki zniecierpliwiony,
ale nie mogę przyspieszyć czasu
Kochana, wiesz, że została nam jeszcze jedna rzecz do przemyślenia


Powiedziałem, kobieto, zwolnijmy,
a wszystko będzie w porządku
Musimy się tylko uzbroić w cierpliwość
Powiedziałem, Najsłodsza - poczekaj chwilę
bo światła są raz co jaśniejsze
Mamy to czego nam potrzeba, aby to zrobić
Nie oszukamy tego, nigdy tego nie zniszczę, bo nie zniósłbym tego

Trochę cierpliwości...
Potrzeba trochę cierpliwości...
Tylko trochę cierpliwości...
Trochę więcej cierpliwości...

Chodziłem nocą ulicami
Próbując sobie wszystko poukładać
Trudno dostrzec to przy tylu rzeczach wokół
Wiesz, że nie lubię tkwić w tłumie
Nie ulice się zmieniają, lecz Kochanie ich nazwa
Nie mam czasu na zabawę, bo potrzebuje Cię
Potrzebuję Cię
No cóż, potrzebuję Cię,
potrzebuję Cię
Przez cały czas.
 

 
- Co to za blizny ? - To przez kota. Tylko tłumaczenie. Tylko kolejne kłamstwo. - Po co Ci tyle bransoletek ? - Są modne. Tylko łza. Tylko krzyk. - Dlaczego płakałaś ? - To był tylko zły sen. Ale to nie jest tylko cięcie. Albo tylko kłamstwo. To jest zawsze jedno więcej. Aż nie umrzesz
 

 
I znów wracają wspomnienia. Kiedyś było tak pięknie. Ciągle zastanawiam się dlaczego nie dostrzegłam wtedy jak On mnie kocha. Może byłam zbyt dziecinna? Czemu odmówiłam, gdy chciał ze mną chodzić? A teraz On ma fajną dziewczynę. Mógł być mój. Ależ ja byłam głupia, że Go nie chciałam. Tęsknię.

Po co, do cholery, czytałam rozmowy sprzed roku!!!
 

 
ŻYLETKA-moje małe berło w Królestwie Śmierci
 

 
A teraz zamiast łez krople krwi spływające po nadgarstkach. "Po co żyć, po co śnić, po co na tym świecie być?"
 

 
Kiedyś jak bracia, teraz całkiem obce osoby. Oni przechodząc koło mnie nic pewnie nie czują, a ja czuję mocne ukłócie w sercu. Ja tak bardzo cierpię, a oni nie mają o tym pojęcia. Nie śpię, wysychają ostatnie łzy.
 

 
Te łzy zbierające się w oku, gdy widzisz, jak on zarywa do niej. Zawsze wmawiałaś sb, że to wielka przyjaźń, która łączy was od dawna. Lecz kogo ty okłamujesz? Kochasz go, a On i tak bd twoim przyjacielem na zawsze. W innych przypadkach brzmi to świetnie, ale dla cb to klątwa. Przecież on kocha inną, a ty NIC na to nie poradzisz.
 

 
Kiedyś mój kolega powiedział mi te słowa: "Nie mam pojęcia jak jest w Niebie, ale Piekło wyobrażam sb jako klatkę, w której jestem zamknięty i na dodatek nie mogę nic powiedzieć ani krzyknąć".
 

 
Siedze całkiem sama i cichutko płacze. Przecież i tak mi nikt nie pomoże. Jestem zbyt zamknięta, żeby mówić otwarcie o swoich problemach. Oni mnie nie rozumieją i pewnie nawet tego nie chcą. Ale była kiedyś pewna osoba, której ufałam bezgranicznie, ale się zmieniła. Jest mi okropnie smutno z tego powodu.
Mam nadzieję, że jeśli bd to kiedyś czytał domyślisz się o kogo chodzi.
 

 
Ludzie już jutro mój kochany blog ma aż ROK na karku. WOW ale ten czas zleciał.
 

 
Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce,
Patrz, takie małe, że nic w nim nie zmieszczę,
Patrz, takie młode, że nie czuło nic jeszcze.
Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce,
Patrz, takie małe, że nic w nim nie zmieszczę,
Patrz, takie młode, że nie czuło nic jeszcze.

Patrz, jak się wykańczam na twoich oczach,
Patrz, jak na moją niekorzyść działa czas,
Jakie śmieci mam pod czaszką,
Patrz, jakie mnie będzie zniszczyć łatwo.
Patrz, jak się wykańczam na twoich oczach,
Patrz, jak na moją niekorzyść działa czas,
Jakie śmieci mam pod czaszką,
Patrz, jakie mnie będzie zniszczyć łatwo..

Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce.
Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce.
Paaatrz, jakie chude są moje ręce,
Paaatrz, jakie chude są moje ręce.

Patrz, co się ze mną tu wyprawia,
Patrz, jak ich śmieszy ta zabawa,
Patrz, jak ten obłęd mnie zabiera,
Patrz, jakim frontem on napiera.
Patrz, co się ze mną tu wyprawia,
Patrz, jak ich śmieszy ta zabawa,
Patrz, jak ten obłęd mnie zabiera,
Patrz, jakim frontem on napiera.

Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce.
Patrz, jakie chude są moje ręce,
Patrz, jakie małe jest moje serce.
Paaatrz, jakie chude są moje ręce,
Paaatrz, jakie chude są moje ręce.
 

 
JESTEM TAK ROZBITA JAK BUTELKA PIWA PRZEZ PIJAKA